Vademecum Rozwiązywania Konfliktów | Jak konstruktywnie rozmawiać o trudnych sprawach?

Wiele konfliktów mogłaby zakończyć się happy-endem, gdyby nie fakt, że poruszane w nich tematy wzbudzają wiele negatywnych emocji. Prawdziwą sztuką jest taka komunikacja, która pozwala mówić szczerze o swoich emocjach lub negatywnych odczuciach w sposób konstruktywny i nieatakujący drugiej osoby. Na szczęście istnieją techniki, które mogą nam w tym pomóc.

Komunikat ty

Większość par nie jest w stanie dokładnie wskazać momentu, w którym ich rozmowa przeradza się w kłótnię. Zazwyczaj okazuje się, że jest to taka chwila, kiedy jedna z osób próbuje powiedzieć drugiej o tym, co jej się nie podoba lub wzbudza negatywne odczucia. Zazwyczaj sposób, w jaki przekazujemy takie informacje, jest atakujący dla drugiej osoby. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ używamy zwrotów typu: „Bo ty zawsze…”, „A ty nigdy…” Obrażamy lub przyklejamy etykietę do drugiej osoby mówiąc „Jesteś największym bałaganiarzem jakiego widziałam”, „Nigdy nie możesz czegoś dobrze zrobić”, „Jesteś beznadziejna, jesteś leniwy, jesteś wredna”.

Wszystkie te zwroty mają jeden wspólny mianownik. Sprawiają, że druga osoba czuje się atakowana. Automatycznie więc zaczyna odpowiadać tym samym – broni się poprzez atak.

Dlatego na komunikat typu:
„Znowu wczoraj nie umyłeś naczyń” można usłyszeć:
„A ty też przedwczoraj nie sprzątnęłaś po sobie naczyń ze stołu”.

Niestety tego typu rozmowy donikąd nie doprowadzają. Osoby, które znają to z własnego doświadczenia wiedzą, że nie da się w ten sposób wypracować żadnego konstruktywnego rozwiązania. Natomiast zawsze kończy się to negatywną atmosferą. Sytuacja wydaje się być patowa, ponieważ komunikowanie się w taki sposób jest dla większości z nas naprawdę odruchowe, wręcz automatyczne.

Komunikat Ja

Aby przezwyciężyć ten pat pomocna jest technika komunikacji, która jest nazywana „komunikatem Ja”. Jest to forma wypowiedzi oparta na trzech zasadniczych elementach. Te elementy ubieramy oczywiście w naturalne dla nas słowa. Natomiast trzymanie się struktury tego komunikatu pozwala nam na bezpieczne rozmawianie o trudnych sprawach i emocjach w taki sposób, który nie atakuje drugiej osoby. Nie gwarantuje to oczywiście stuprocentowego porozumienia czy sielanki. Ale skoro nie ma ataku, nie będzie również kontrataku, a zatem pojawi się możliwość wypracowania konstruktywnego rozwiązania i zachowania dobrej atmosfery, pomimo trudnych spraw o których rozmawiamy.

Schemat komunikatu Ja

1. Ja czuję się… (opis mojej emocji)
2. Kiedy/kiedy ty… (opis sytuacji lub zachowania drugiej osoby)
3. Więc chcę… (moja potrzeba lub oczekiwanie w związku z tym co się stało).

Komunikat Ja pozwala nam rozmawiać w konstruktywny sposób z trzech powodów. Po pierwsze, mówimy o swoich własnych emocjach. Ich odczuwanie jest niepodważalne i nie jest niczyją winą. Po prostu odczuwamy je i już. Mówiąc o nich, wskazujemy drugiej osobie, w jaki sposób jej zachowanie wpływa na mnie. Ale mówiąc wyłącznie o swoich emocjach, unikamy ataku na partnera.

Po drugie, podajemy dokładny opis sytuacji, a więc trzymamy się faktów. Jeśli mój mąż spóźnia się na obiad i jest mi przykro z tego powodu, to mogę powiedzieć:

„Jest mi przykro, że spóźniłeś się na obiad i nie uprzedziłeś mnie o tym. Następnym razem chciałabym, żebyś przynajmniej zadzwonił i uprzedził mnie, że będziesz później”. To jest prawidłowy komunikat Ja.

Ale mogę też powiedzieć:

„Jest mi przykro, że nie szanujesz mojej pracy i czasu. Czekam na ciebie od godziny. Nawet nie raczyłeś zadzwonić”. To nie jest komunikat Ja.

Oczywiście ja mogę odbierać spóźnienie jako brak szacunku, ale mój mąż mógł mieć odmienne intencje. Mógł np. utknąć w korku czy spóźnić się z ważnego powodu, a nie przez brak szacunku do mnie. Nie możemy więc przypisywać drugiej osobie negatywnych intencji, ponieważ to także sprawia, że może poczuć się atakowana. Zatem trzymanie się faktów i dokładnych opisów zachowania jest najbezpieczniejszym wyborem, ponieważ z faktami nikt nie może dyskutować. Opis faktów nigdy nie jest atakiem.

Wreszcie, po trzecie – określamy swoją potrzebę lub oczekiwanie w danej sytuacji. Gdy mleko już się rozlało – a w małżeństwie będzie się to przytrafiać – warto powiedzieć, co druga osoba może zrobić, żeby zmniejszyć szkody. Nie jest to bowiem oczywiste. Nasz życiowy partner jest inną osobą i naprawdę nie zawsze wie, w jaki sposób ma się zachować, aby nie pogorszyć i tak już trudnej sytuacji. Czasem wystarczy powiedzieć „Jest mi przykro, że tak do mnie powiedziałeś i chcę żebyś mnie przeprosił.”

Inne przykłady komunikatów Ja:

Jestem wściekły, gdy sama podejmujesz decyzje. Nie czuję się wtedy szanowany. Chcę żebyś w ważnych sprawach zawsze pytała mnie wcześniej o zdanie.

Czuję się zagrożona, kiedy podczas kłótni mówisz, że się wyprowadzisz. Chcę żebyś nigdy nie mówił takich słów podczas kłótni. Jeśli chcesz się wyprowadzić, porozmawiajmy o tym spokojnie.

Przeszkadza mi, gdy podnosisz na mnie głos. Robię się wtedy nerwowa. Chcę, abyś mówił spokojnym tonem.

Komunikat Ja jest jedną z najpotężniejszych technik komunikacji. Pozwala naprawdę bezpiecznie przeprowadzać rozmowy o trudnych sprawach. Zachęcam, aby wprowadzić go do naszej codziennej komunikacji z partnerem i cieszyć się ze spokojniejszych i bardziej konstruktywnych rozmów.

W innych publikacjach z cyklu Vademecum Rozwiązywania Konfliktów dowiesz się, co robić, aby było między wami mniej nieporozumień, w jaki sposób radzić sobie z emocjami partnera oraz w jaki sposób okiełznać emocje, aby nie napędzały konfliktów.

 

autor: Sylwia Hofman-Bałdyga
blog: www.uratujswojzwiazek.pl 

zdjęcie: Alexandra Gorn www.unsplash.com