Teściowie – rodzice dużych dzieci

Mąż, żona i teściowie… Problem stary jak świat, temat dowcipów (zwłaszcza jeśli chodzi o teściowe) wzbudzający niemałe emocje. Przyczyna niejednego kryzysu małżeńskiego. Odwieczna walka o władzę. Kto jest ważniejszy – żona, mąż czy teściowie? Prześledzimy kilka typów zachowań teściów/rodziców i podpowiemy co możecie z nimi zrobić.

Chcesz starannie przeanalizować relację na linii Twoje małżeństwo – rodzice/teściowie?

Zadaj sobie kilka pytań:
Czy Twój mąż lub żona denerwują się, kiedy Twoi rodzice zjawiają się u Was bez zaproszenia?
Czy współmałżonkowi przeszkadza fakt, że Twoja matka nieustannie do Ciebie dzwoni/pisze?
Czy zdarza Ci się słuchać jak Twoi rodzice plotkują na temat Twojego partnera?
Czy zwracasz się o radę do swojego ojca zamiast do męża/do swojej matki zamiast do żony?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedź brzmi „tak”, prawdopodobnie jesteś częścią klasycznego układu między współmałżonkiem a rodzicami. Twój dylemat wygląda następująco: „Chcę, zadowolić swoich rodziców. Nie, czekaj, współmałżonka. Nie, moich rodziców. Nie, moją żonę/męża…”.

Rodzinni zaborcy lub beztroscy najeźdźcy

Zawsze muszą wiedzieć o wszystkim co dzieje się u Was i między Wami? Wasz dom traktują jak własny – przychodzą bez zapowiedzi, dzwonią bez względu na porę, a Wasze plany się dla nich nie liczą? A może mieszkają w innym mieście, więc za Wami tęsknią i chętnie przyjeżdżają z wizytą – nawet na miesiąc? Jak sobie poradzić?

Szybko ustal zasady kontaktowania się i odwiedzin. Porozmawiaj ze swoimi rodzicami na temat ich nieproszonych wizyt i uświadom im, że muszą najpierw zadzwonić, bo może właśnie kochacie się w Waszym salonie, i nie chcecie by Wam przeszkadzano (kiedy mówisz o tak intymnych i oczywistych sprawach, rodzice słyszą i rozumieją lepiej).

Szukaj kompromisu. Najlepiej ustal z teściami, że ich wizyty u Was będą trwały krócej. Powiedz np.: „To miłe, że tak za nami tęsknicie, jednak sami widzicie, jak wiele mamy swoich zajęć. Naprawdę trudno to wszystko pogodzić, gdy Wasze odwiedziny trwają dłużej niż tydzień”.

Kiedy trzeba – okaż stanowczość. A gdy znowu przyjdą bez zapowiedzi, powiedzcie bez ogródek: „Wybaczcie, pędzimy do swoich spraw, nie spodziewaliśmy się dzisiaj gości”. Jest szansa, że teściowie w końcu zrozumieją, w czym rzecz i przestaną wchodzić Wam na głowę.

„Obgadują” Twojego współmałżonka

Bez skrępowania, kiedy tylko znajdziecie się sami, komentują poszczególne zachowania Twojego męża czy żony. Albo się skarżą na ich zachowanie. Jak sobie poradzić?

Wyjaśnij swoim rodzicom, że nie chcesz tego słuchać i że nie będziesz z nimi rozmawiać, jeśli nie przestaną. Twoje małżeństwo to Twój wybór, nie ich. Tu liczy się Twoje szczęście. Nigdy nie spiskuj ze swoimi rodzicami przeciwko małżonkowi i nie przynoś ich krytycznych uwag do domu.

Ignorują zasady, które ustaliliście w stosunku do Waszych dzieci

Nie szkodzi, że Wasze dziecko ma lekką nadwagę, babcia zawsze podsunie jeszcze jedną czekoladkę. Nieważne, że było niegrzeczne i tak dostanie prezent od dziadków, bo przecież dawno wnuka nie widzieli (jakieś dwa tygodnie). Co gorsza, rodzice próbują przejąć też kontrolę nad Waszymi dziećmi. Jak sobie poradzić?

Nie walcz, tylko ustanawiaj prawo. Jeśli rodzice łamią Wasze zasady, ograniczcie ich kontakt z wnukami do krótszych wizyt albo bądźcie obok. To zminimalizuje ryzyko potencjalnych szkód.

Władczy opiekunowie

Głównym celem ataku jest Twój współmałżonek. Traktują go wciąż albo jak małego chłopca, albo małą dziewczynkę. Chętnie oferują pomoc, lecz jednocześnie stawiają warunki. Mówią np.: „Podżyrujemy Wam kredyt na mieszkanie, ale musicie znaleźć coś blisko nas”. Jak sobie poradzić?

Macie być lojalni wobec siebie a nie rodziców. Ingerencja teściów w Wasze życie uderza w Wasze małżeństwo. Najlepiej rozmawiajcie o tym, jak się czujesz, kiedy on we wszystkim przytakuje matce, a ona zgadza się z ojcem, Ciebie zaś spycha na drugi plan.

Rodzice mają prawo wyrazić swoje zdanie, a Wy – dorosłe dzieci macie prawo ich nie posłuchać. Macie prawo budować swoje życie, swoje małżeństwo na własnych zasadach i według własnych reguł. Łatwo nie będzie, ale gra jest zdecydowanie warta świeczki: o jeden, ważny problem mniej w Waszym małżeństwie. Pamiętajcie jednak, że to w miłości Waszych rodziców jest początek każdego z Was z osobna, i Was razem, jako małżeństwa.

zdjęcie: Esther Town www.unsplash.com