Razem czy jednak osobno?

Czasami w kłótniach wykrzykujecie: „to nie ma sensu, dajmy sobie święty spokój i rozwiedźmy się”? Kwestia czy mówicie to sobie na złość, bo wiecie, że sprawicie tym ból drugiej osobie, czy zastanawiacie się nad tym na poważnie, a słowa wypowiedziane w kłótni są po prostu szczerym wyznaniem. Czy to koniec naszego małżeństwa?

To jedno z najtrudniejszych pytań, jakie kiedykolwiek możecie sobie zadać. I rzadko kiedy ma prostą odpowiedź: tak lub nie.

Nie ma łatwych rozwodów

Praktycznie w każdym związku mamy do czynienia z różnicą charakterów. To naturalna kolej rzeczy. Poza tym, w następujących po sobie etapach życia, zmieniamy się, dojrzewamy, kształtujemy pod wpływem doświadczeń. Ale przecież nie to jest powodem, że z drugą osobą nie chcemy już żyć. Niezgodność charakterów to najczęstsza przyczyna rozwodów w Polsce. Tyle, że nieprawdziwa. Różnica charakterów używana jest przez prawników jako strategia procesowa.

By przyspieszyć procedurę rozwodową. I upewnić sąd, że rozwód jest jedynym możliwym rozwiązaniem. Nie ma rozwodów łatwych, szybkich, bezbolesnych. Zawsze jest boleśnie. To prawda, że pozew rozwodowy można napisać i w 15 minut. Prawdziwe prowadzenie sprawy zaczyna się jednak później. Na samo skierowanie sprawy na wokandę czeka się w Warszawie około pół roku.

Czego nie robić i nie mówić, gdy się rozstajemy?

Po pierwsze, nie wolno zmuszać dziecka do dokonania wyboru jednego z rodziców. Nie można wybrać, kogo kocha się bardziej – jest to niemożliwe i niezwykle bolesne. Po drugie, nie wolno wypowiadać się w sposób krzywdzący na temat którejkolwiek ze stron konfliktu. Cóż dziecko ma zrobić ze słowami: „zapytaj tatę, dlaczego już nie kocha mamy”? Po trzecie, nie należy mówić dziecku o rozstaniu bez wcześniejszego ustalenia szczegółów pomiędzy sobą (w sytuacji, gdy jest to możliwe). Ważne by usłyszało jedną, spójną wersję.

Jak podzielić się opieką nad dziećmi po rozstaniu?

Chyba najczęstszym modelem w naszym kraju jest taki, kiedy dziecko jest u mamy w tygodniu, a u taty w weekendy. Ojciec ma wybór, czy chce być ojcem, czy fajnym wujkiem, bo aby być dla dziecka ojcem, trzeba z nim spędzać czas i robić trudne rzeczy. Opieka naprzemienna to jedyny model, który pozwala obu stronom na taki sam wkład zaangażowania, ale nie jest on dla wszystkich. Sprawdzi się tylko wtedy, kiedy ludzie potrafią się dogadać, bo to rozwiązanie, które wymaga stałej współpracy między rodzicami. Wymaga bycia na bieżąco, informowania, co dzieje się z dzieckiem kiedy jest u drugiego rodzica.

Podział majątku

Najczęściej podziału majątku dokonuje się po uzyskaniu przez małżonków rozwodu, gdzie zainteresowani mogą podzielić swoje dobra, czy to w drodze umowy, czy też w drodze odrębnego postępowania sądowego. Jednakże możliwym, i dopuszczalnym przez prawo jest przeprowadzenie podziału majątku małżeńskiego już w samym postępowaniu rozwodowym. By mogło do tego dojść, któreś z małżonków musi zgłosić taki wniosek, ze konkretnym wskazaniem, jakie składniki majątku będą podlegały podziałowi. Sam wniosek nie powoduje, iż sąd orzekając rozwód automatycznie wyda orzeczenie w tym zakresie.

Przeprowadzenie podziału majątku w procesie rozwodowym jest bowiem uzależnione od tego, czy w ocenie sądu nie spowoduje to zwłoki postępowania. To zaś sprowadza się do tego, że małżonkowie powinni być zgodni co do rzeczy wchodzących w skład majątku, ich wartości oraz sposobu podziału.

Trudno Wam być ze sobą, ciężko się starać i naprawiać, ale jeszcze trudniej podjąć ostateczną decyzję o rozstaniu? Nic dziwnego, wybranie rozwodu może wydawać się proste, ale nie ma nic łatwego w rozejściu się. Nawet jeśli jesteście już prawie pewni, spróbujcie jeszcze raz.

Dajcie Waszemu małżeństwu szansę. Oznacza to, że postaracie się wyczerpać wszystkie możliwości i sposoby, jakie tylko przyjdą Wam do głowy.

Możecie na przykład porozmawiać z osobami, którym udało się uratować swoje małżeństwo. Pójść razem na terapię. Czytać książki i artykuły na temat „ratowania” małżeństwa. Porozmawiać z osobami, które mają rozwód za sobą.

A przede wszystkim rozmawiać ze sobą. Nie o tym, co trzeba zrobić czy załatwić, ale o sobie, o tym co przeżywacie, na czym Wam zależy.

zdjęcie: Nathan Dumlao www.unsplash.com