Jak zbudować dobre małżeństwo

Jak świadomie budować dobre małżeństwo? Jest kilka takich wskazówek, które się poznaje czy to na kursach dla narzeczonych czy to na warsztatach dla małżonków, a także psychologia relacji mówi tutaj dużo w tej kwestii. Pamiętaj, że są to podpowiedzi i może się okazać, że robisz bardzo mało z nich, a mimo to Twoje małżeństwo naturalnie jest szczęśliwe. Warto jednak się im przyjrzeć.

Budowanie małżeństwa porównałam do stawiania domu

Wylewanie fundamentu

Najważniejsze w małżeństwie jest to, co będzie trzymać mocno i trwale związek niezależnie od sytuacji, czyli fundament. Jest nim silna miłość, o którą trzeba dbać. Początki relacji często są romantyczne i pełne pięknych, wręcz magicznych chwil. Warto wracać do takich momentów i odświeżać uczucie. Miłość jest fundamentem, gdy jest decyzją, która jest naturalnym etapem dojrzewania miłości w związku. Kiedy przychodzi moment opadnięcia emocji i ekscytacji, dostrzeżenia wad drugiej osoby czy nawet doświadczenia kryzysu i pomimo to jest chęć być z drugą osobą, następuje moment decyzji, wyboru, czyli wprowadzenia miłości na wyższy poziom i pozwolenie jej na dojrzewanie. Żeby fundament był silny, potrzeba powtarzać swoją decyzję miłości. Fundamentem są również wspólne wartości, którymi małżonkowie się kierują w życiu. Możecie się różnić charakterem, pasjami czy hobby, ale już bardzo trudno jest budować małżeństwo, gdy te różnice dotyczą hierarchii wartości. Wiele konfliktów rodzi się z powodu tej istotnej różnicy.

Murowana piwnica

Piwnica w tej budowli będzie odpowiednikiem przeszłości męża/żony, również tej dotyczącej dzieciństwa czy okresu dojrzewania. Pytanie jest o wygląd tej piwnicy. Tworzy ją dwoje osób, a właściwie ich wspomnienia, doświadczenia, nieczęsto trudne i zepchnięte w podświadomość. Być może mąż miał zdrowe dzieciństwo pełne miłości i akceptacji i jego część piwnicy jest czysta, ma pomalowane ściany i jest w niej nawet okno wpuszczające światło. Być może żona wyszła z rodziny alkoholowej i teraz dźwiga na sobie ciężar automatycznych reakcji obronnych psychiki i spycha swoje emocje w głąb siebie, więc jej piwnica jest ciemna, z pajęczynami, zawalona ciężkimi gratami. A może oboje są poranieni i wspólna piwnica jest zagracona, pełna brudu, zgnilizny z przeszłości.

Bardzo ważnym jest uświadomienie sobie istnienia takiego miejsca, gdyż trzeba się zająć uporządkowaniem tej swojej części piwnicy, żeby nie wpływała negatywnie na całość relacji małżeńskiej. Nie jest sprawiedliwym obciążanie męża/żony swoją trudną przeszłością. Ona może się objawiać w niekontrolowanych wybuchach złości, silnego płaczu, krzykach, rozpaczy, histerii, agresji słownej lub fizycznej, lękach, atakach słownych, nadmiernej zazdrości, nadkontroli, ciągłym poczuciu winy, nadwrażliwości. Ani mąż, ani żona, ani tym bardziej najlepsza przyjaciółka, nie są odpowiednimi osobami, żeby pomagać w takich przypadkach. Warto wtedy pójść na terapię, spotkać się z psychologiem, mieć stałego kierownika duchowego, korzystać z konsultacji, sięgać po porady, szukać pomocy u specjalistów.

Konstrukcja trzymająca budowlę

Po wylaniu fundamentów warto zatroszczyć się o główną konstrukcję całej budowy, czyli o tych, którzy tworzą to małżeństwo, bo bez nich w ogóle by nie istniało. I tutaj najważniejsze będzie dobre poznanie drugiej osoby, jej akceptacja i szacunek. I tym, co będzie budować oboje małżonków jest znajomość ich języka miłości, czyli zrozumienie co sprawia, że druga osoba czuje się kochana. Może to wspólne spędzanie czasu, a może słyszenie dobrych słów, a może ta osoba czuje się wyjątkowa, gdy otrzymuje upominki? Znajomość języków miłości jest bardzo użyteczną umiejętnością.

Z serca polecam tę książkę: Gary Chapman „5 języków miłości”, która bardzo dokładnie tłumaczy całą teorię i jak wprowadzać ją w praktykę.

 
zdjęcie: Nathan Dumlao www.unsplash.com