Jak umacniać więź małżeńską? Cz.2

Przywiązujemy dużą wagę do uroczystości ślubnej, później nasze zaangażowanie spada aż do momentu, gdy nasze małżeństwo dopadł poważny kryzys. Tymczasem pomiędzy ślubem a pierwszym kryzysem mija przeważnie kilka lat, w czasie których możemy zrobić naprawdę wiele aby uniknąć kryzysu. W poniższym tekście kolejna porcja cennych (mam nadzieję) rad.

CO NAS TAK NAPRAWDĘ ŁĄCZY

W codziennej rutynie skupiamy się na tym co tu i teraz: praca, dom, dzieci i dziesiątki wyzwań, którym musimy sprostać każdego dnia. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata i nagle przychodzi refleksja oraz pytanie: co nas dziś tak naprawdę łączy poza dziećmi i wspólnym mieszkaniem? Mimo natłoku spraw każdego dnia warto zadać sobie pytanie: czy możemy dziś zrobić coś razem, z własnej woli a nie z poczucia obowiązku?

Może chcielibyście wypić razem kawę na tarasie albo balkonie, z dala od dziecięcego gwaru? Może dobrym pomysłem byłoby po prostu przytulić się na wygodnej sofie i obejrzeć razem dobry film? Warto czasem po prostu zrobić coś razem ot tak, bez przymusu i ciśnienia, właśnie po to, by umacniać relację.

JAKOŚĆ A NIE ILOŚĆ

Wiele kobiet i mężczyzn na takie rady reaguje nerwowo i odpowiada: nie mamy na to czasu. Oczywiście, są rodziny w których mąż i żona mają sporo spraw na głowie, zwłaszcza przy małych dzieciach i intensywnej pracy zawodowej. Warto jednak pamiętać o tym, że nie chodzi o to, jak dużo czasu spędza ze sobą mąż i żona. Chodzi bardziej o to jaka jest jakość i wartość wspólnych chwil. Nawet w codziennej gonitwie można znaleźć chwilkę, aby drugiej połówce powiedzieć coś miłego, przytulić się czy skraść buziaka.

OŻYWCZA MOC TĘSKNOTY

No dobrze. Doradzam Wam, aby spędzać razem czas. Jednak czy ciągłe bycie razem nie nasila rutyny i nie osłabia małżeńskiej więzi? Tak, rutyna i nuda zabijają magię w związku, dlatego czasem warto postarać się o to, aby za sobą zatęsknić. Jak to zrobić, gdy żadne z małżonków nie wyjeżdża daleko do pracy? Po tygodniu ciężkiej pracy czasem jedno z Was ma ochotę na odpoczynek aktywny, a drugie marzy tylko o tym, aby weekend przeleżeć pod kocem z dobrą książką. Osobne spędzenie weekendu wcale nie musi oznaczać rozpadu małżeństwa. Każdy z nas potrzebuje czasem pobyć sam, odpocząć, wsłuchać się w siebie. Czas taki potrzebny jest zarówno dla zdrowia każdego z nas jak i wpływa pozytywnie na kondycję w związku. Czasem nawet jeden weekend spędzony osobno wystarczy, aby poczuć tęsknotę i pragnienie wtulenia się w ramiona ukochanej osoby po powrocie.

CZEGO OCZEKUJEMY

Kryzys małżeński jest chwilą, w której jedna strona (lub obie) stwierdza nagle, że wspólna relacja nie spełnia już jej oczekiwań. Podczas rozmów, czasem w obecności psychologa czy adwokata, okazuje się, że przed kryzysem małżonkowie nie rozmawiali o swoich wzajemnych oczekiwaniach. Co więcej, zdarza się również, że oczekiwania nie były ani przedmiotem rozmów, ale nawet osobistych przemyśleń. Warto zatem, uprzedzając kryzys, zadać sobie pytanie: czego oczekuję od mojego współmałżonka? Czego potrzebuję do szczęścia? czy moja druga połówka odpowiada na moje potrzeby?

Gdy już potrafimy sobie odpowiedzieć na pytanie o własne oczekiwania, warto taktownie i w miłości wyrażać je, wypowiadać głośno tak, aby bez żadnych wątpliwości partner wiedział czego od niego oczekujemy.

zdjęcie: Derek Owens www.unsplash.com