Jak przeprowadzać się we dwoje?

Przeprowadzka jest nie lada wyzwaniem. Dla każdego. Niby we dwoje powinno być łatwiej niż w pojedynkę. Ale tak jest tylko w teorii. W praktyce bowiem wygląda to inaczej. Sprzeczacie się o wszystko: co zabrać, a czego lepiej się pozbyć, gdzie poszczególne rzeczy zapakować i czy stać Was na firmę transportową. Pamiętajcie jednak by minusy nie przesłoniły plusów. W końcu będziecie mogli na spokojnie usiąść i napić się kawy w Waszym nowym gniazdku.

Od czego zacząć?

Na pewno od wspólnie podjętej decyzji, że chcecie zmienić miejsce zamieszkania. Z różnych względów. Potrzebujecie więcej miejsca, zmiany otoczenia albo sąsiedzi Was denerwują.

Później przychodzi czas na wybór nowego lokum. Co zrobić, jeśli Twoja żona nalega na lokalizację oddaloną od centrum, z dala od ulicznego zgiełku, a Ty nie wyobrażasz sobie, by dojazd na siłownię zajmował Ci więcej niż dziesięć minut?

Zanim rozpoczniecie wertowanie ogłoszeń, zróbcie krótką listę lokalizacji, w których chcielibyście zamieszkać. Weźcie pod uwagę komunikację – czy na pewno chcesz by dojazd do pracy z mieszkania pod lasem zajmował Ci ponad godzinę w jedną stronę? Jak daleko znajduje się najbliższy przystanek autobusowy, tramwajowy, kolejowy? Położenie nowego mieszkania i dystans do najbliższego marketu, sklepu spożywczego, restauracji czy parku mogą mieć kluczowe znaczenie dla drugiej połówki. Wreszcie, upewnijcie się, że nowe mieszkanie położone jest w bezpiecznej okolicy.

Przegląd dobytku

Nieuniknionym etapem każdej przeprowadzki jest wielki przegląd dotychczasowego dobytku. Przeprowadzka może Wam dostarczyć tyle emocji, co dobry film z efektami specjalnymi. Aby ten film nie okazał się horrorem czy dramatem, warto zastosować zasadę 4D, czyli podzielić rzeczy na cztery kategorie: do zatrzymania, do sprzedania, do oddania, do wyrzucenia.

Czym się kierować podejmując decyzję? Czasami to proste. Ile razy użyłeś tego kufla od wujka Andrzeja? Ile razy włożyłaś tę sukienkę? Często kryterium wyboru będzie ilość kurzu, która na nich zalega. Jeśli już wiesz, że niektóre rzeczy będziecie sprzedawać, nie czekajcie z tym do ostatniej chwili. Pamiętaj – im mniej zbędnych drobiazgów, tym niższy koszt przeprowadzki.

Przeprowadzka to także świetna okazja, by pomóc drugiej połówce, która należy do gatunku „zbieracz”, w pozbyciu się różnych przedmiotów o niezrozumiałej wartości sentymentalnej. Zanim jednak wyrzucisz jego seledynową koszulę hawajską, zasugeruj delikatnie, że może przeprowadzka powinna być także pretekstem do odświeżenia garderoby.

Wielkie pakowanie

Udało się Wam już zredukować ilość rzeczy do przewiezienia? Czas wziąć się za pakowanie. Możecie zrobić to sami albo skorzystać z usług firmy transportowej, która dostarczy Wam pudełka do pakowania. Pamiętajcie, że cena przeprowadzki uzależniona jest od kilku czynników: od tego czy skutecznie udało Wam się walczyć z chomikowaniem (mniej rzeczy = niższy koszt transportu), odległości między obecnym lokum a miejscem docelowym, rodzaju przewożonych rzeczy (w zależności od tego, jakiego rodzaju to rzeczy, będą wymagały innego zabezpieczenia).

Jeśli nie jest to Wasza pierwsza przeprowadzka, wystarczy skrzyknąć znajomych (najlepiej z ciężarówką) i poprosić o przyniesienie pustych kartonów. Ten system sprawdzi się tylko w przypadku przeprowadzki w tym samym mieście i może skończyć się spontaniczną „parapetówką” w nowym miejscu.

Nie zapomnijcie: jeśli chcecie później cokolwiek znaleźć w tym przeprowadzkowym chaosie, dobrze opisujcie pudełka, by nie mieć (kolejnego) powodu do kłótni.

Układanie puzzli

Jeszcze jedna (pewnie nie ostatnia) ważna kwestia, którą powinniście wcześniej uzgodnić. To, gdzie co ma stać. Czy lepiej odtwarzać wygląd Waszego poprzedniego miejsca zamieszkania, czy może wszystko przeorganizować? Spróbujcie podejść do tego jak do układania puzzli, które jest przecież fajną zabawą.

Z całą pewnością jeszcze o nie jedną rzecz się posprzeczacie, bo zawsze znajdzie się jakiś „powód”. Ale kiedy już wszystko ustawicie na swoim miejscu, pozbędziecie się wreszcie piętrzących się pudełek, walizek i toreb, spojrzycie na to wszystko (i na siebie nawzajem) bardziej przychylnym okiem. W końcu odetchniecie z ulgą i będziecie mogli cieszyć się sobą i Waszym nowym wspólnym domem.

Powodzenia!

 

autor: Kamila Magdalena Wysocka

zdjęcie: Andrew Seaman www.unsplash.com