Gdy pojawia się dziecko

Kiedy w związku pojawia się dziecko, przewraca świat do góry nogami. Czasem mniej, czasem bardziej, ale nie bez powodu psycholodzy uważają ten moment w życiu rodziny za jeden z najbardziej kryzysogennych. Oczywiście, że dziecko to wielka radość, ale ilość zmian życiowych, jaka wiążę się z jego pojawieniem, może zafundować każdej parze kryzys.

Zmiana ról

Mąż i żona zaczynają funkcjonować w zupełnie nowych dla siebie rolach: rodziców. Do tej pory byli partnerami, teraz potrzebują znaleźć równowagę między byciem rodzicami a partnerami. I to jest moment, w którym warto być uważnym. Zazwyczaj to matka jest osobą, która najbardziej zajmuje się dzieckiem, z oczywistych biologicznych przyczyn. Może się jednak zdarzyć, że matka jest tak przejęta swoją nową rolą, że zaczyna odsuwać ojca dziecka na bok. Z różnych powodów – czasem z powodu przekonań, że ojciec „nie umie, źle przewija, nie tak ubiera, jeszcze się dziecię przeziębi”. Czasem dlatego, że mąż pracuje, wraca późno, jest zmęczony, a ona będąc na urlopie macierzyńskim może cała poświęcić się dziecku.

Coraz dalej od siebie

Rodzina to byt dynamiczny, gdzie jedna relacja ma wpływ na inne. Nadmierne zaangażowanie matki, zawsze osłabia rolę ojca w życiu dziecka. A jeśli tak się dzieje, to większość obowiązków tym samym zaczyna spoczywać na matce. Powoduje to trzy zasadnicze konsekwencje.

  1. Mama w efekcie jest przeciążona opieką nad dzieckiem i dookoła tego kręci się jej życie, więc ma mniej czasu dla męża. Na jego potrzeby czy prośby potrafi reagować z irytacją, bo przecież ona zajmuje się tym co najważniejsze, a on tu jeszcze zgłasza jakieś potrzeby. Zmęczenie fizyczne robi swoje. Wiele par mówi, że w tym czasie bliskość emocjonalna i fizyczna zaczęły zamierać. Tak oczywiście nie musi być, ale bywa.
  2. Ojciec czuje się odsunięty, niepotrzebny. Słyszałam historie wielu mężczyzn, dla których narodziny dziecka były bardzo trudne właśnie z tego powodu. Często mężczyzna wtedy ucieka emocjonalnie lub po prostu częściej nie ma go w domu, zostaje dłużej w pracy, tłumacząc to koniecznością utrzymania rodziny, itp. Wycofany ojciec z kolei przestaje reagować na potrzeby żony, zarówno indywidualne, jak i te związane z opieką nad dzieckiem. Wzajemne żale mogą przybrać na sile.
  3. Partnerzy zaczynają stopniowo oddalać się od siebie. Zaczynają żyć osobnym życiem. Czasem przybiera to skrajną formę, np. mama śpi z dzieckiem i za jakiś czas ojciec wyprowadza się z sypialni. Ale oddalenie następuje przede wszystkim w sferze emocjonalnej. Para traci poczucie bycia razem jako partnerzy. Raczej widzą siebie jako współlokatorów zamieszkujących wspólne gospodarstwo domowe i jako rodziców. Dzięki dziecku kiepski stan związku paradoksalnie może trwać latami, bo bycie rodzicami cały czas łączy dwoje ludzi.

Oczywiście powyższy scenariusz jest bardzo skrajny (choć się zdarza). U wielu par takie sytuacje nie wystąpią, chociaż potencjalne zagrożenie dotyczy każdej rodziny. Znacznie częściej można zaobserwować łagodniejsze formy zaangażowania matek w swoja rolę, niestety wciąż z pewną stratą dla więzi małżeńskiej.

Jak nie wejść w ten schemat?

Po pierwsze, przyjmijcie do wiadomości, że pojawienie się dziecka może wywołać kryzys. Taki jest fakt. Przygotujcie się na ten moment, zanim ono się pojawi. Oprócz zakupu wyprawki i urządzania pokoiku porozmawiajcie o tym, w jaki sposób chcecie dzielić się obowiązkami przy dziecku i w jaki sposób chcecie pielęgnować waszą relację. Co jest ważne dla każdego z was?

Po drugie, gdy dziecko będzie już na świecie, mogą wydarzyć się nieprzewidziane zmiany. Trudny poród czy połóg, problemy z laktacją, depresja poporodowa, ogromne zmęczenie, presja finansowa, która często spoczywa w takich sytuacjach na mężczyźnie. Nie przewidzicie wszystkiego. Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono i nikt z nas nie wie, jak zachowa się w zupełnie nowej sytuacji. Ale to może dołożyć ogromne obciążenie emocjonalne do waszej relacji. Bądźcie czujni.

Po trzecie, rozmawiajcie. Nie czekajcie, aż nagromadza się żale i pretensje. Reagujcie od razu. Powiedzcie sobie nawzajem, z czym jest wam najtrudniej. Jakie macie oczekiwanie względem drugiej osoby? I słuchajcie się uważnie. Starajcie się jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby partnera. Szukajcie rozwiązania w danej sytuacji, negocjujcie między swoimi potrzebami. Nawet jeśli rozwiązanie nie przychodzi od razu, nie poddawajcie się. Czasem odnalezienie właściwej drogi zajmuje nawet dłuższą chwilę, ale z całą pewnością wasz związek jest wart tego starania.

 

autor: Sylwia Hofman-Bałdyga
blog: www.uratujswojzwiazek.pl

zdjęcie: Nathan Burrows www.unsplash.com