Dorzuć do ognia… miłości

Zabiegani, zapracowani zapominacie o miłych słowach, prostych gestach dobroci, liścikach miłosnych. A czasem tak niewiele potrzeba, by druga osoba poczuła się adorowana i „zdobywana”. Małżeństwo jest jak piękny ogród, który trzeba pielęgnować. Inaczej wszystko w nim uschnie. To, że ta kobieta jest Twoją żoną, a ten mężczyzna Twoim mężem, nie oznacza, że jest już „zaklepana/-y” i możesz sobie odpuścić staranie się, bo przecież cel został osiągnięty.

 

Cóż więc zrobić by na nowo obudzić młodzieńczą miłość?

 

Trzeba się starać

Randka po dwudziestu latach małżeństwa? Jak najbardziej tak! Kwiaty bez okazji? Cudownie! Pyszna kolacja przygotowana specjalnie dla męża? Na pewno się ucieszy! Prezent bez okazji? Twoja żona będzie wiedziała, że o niej myślałeś. Chodzisz w ładnej sukience po domu? Twój mąż nie będzie mógł oderwać od Ciebie wzroku. Szukasz sposobu na to, jak odnowić miłość w małżeństwie? Zacznij od drobnych, codziennych gestów czułości. Nie wstydź się chwycić żony za rękę. Pocałuj męża z zaskoczenia. Możecie zacząć już z samego rana. Kiedy otwieracie oczy i patrzycie na siebie, przywitajcie się miłymi słowami: „cieszę się, że budzę się obok Ciebie”. A w ciągu dnia bądźcie ze sobą w kontakcie, wyślijcie krótki e-maila bądź SMS: „tęsknię” lub „nie mogę się doczekać, aż Cię zobaczę”. Nie bądźcie oszczędni w okazywaniu uczuć. Bądźcie rozrzutni.

Czas tylko we dwoje

Zaplanujcie spotkania tylko we dwoje. Może raz w tygodniu. Co tydzień i najlepiej w ten sam dzień. Niech to będzie Wasz dzień, Wasz wieczór, kiedy robicie razem coś, co lubicie. Kiedy jesteście tylko dla siebie i nie ma Was dla nikogo. Wyłączcie wtedy dźwięki w telefonie, nie rozmawiajcie o dzieciach, zapomnijcie o pracy, nie róbcie listy zakupów. Uchwyćcie coś niewidzialnego, by stało się namacalne. Możecie wtedy też porozmawiać o swoich uczuciach. Warto zainwestować we własne małżeństwo.

Gdybym mówił językami… miłości

Czy słyszeliście o teorii, że miłość mówi różnymi językami? Tych języków miłości jest pięć. Dr Gary Chapman po około trzydziestu latach pracy jako doradca małżeński i rodzinny, stwierdził, iż te pięć kategorii wydaje się być fundamentalnych w zakresie wyrażania miłości przez i do ludzi. Może nauczenie się języka miłości Twojej żony czy Twojego męża pomoże Wam rozpalić uczucia na nowo?

Pierwszy język to afirmujące słowa. Mówiąc najprościej – komplementy: „każdego dnia jesteś coraz piękniejsza” i słowa uznania: „podziwiam Twoją cierpliwość”.

Drugi język – czas. Nie chodzi tu o samą fizyczną bliskość, ale o robienie czegoś wspólnie i poświęcanie drugiej osobie całkowitej uwagi.

Trzeci język – prezenty. Nie tylko dzieci lubią otrzymywać prezenty. Prezent mówi: pamiętam o Tobie i chcę żeby ten prezent Ci o mnie przypominał. Pieniężna wartość ma drugorzędne znaczenie.

Czwarty język – pomoc. Chodzi tu o konkretne czyny: umycie naczyń, schowanie butów do szafki, zmienienie dziecku pieluszki, wyrzucenie śmieci.

Piąty język – dotyk, kontakt fizyczny. Osoby mówiące tym językiem szukają fizycznej bliskości. Bardzo lubią pocałunki, przytulanie, masaż, głaskanie po plecach i inne „czułości”.

Lista wdzięczności

Wiele małżeństw cierpi z powodu niedocenienia przez drugą stronę. Wzajemne docenianie się sprawi, że zaczniecie szukać pozytywów w Waszym małżeństwie. Warto podziękować żonie, za to, że zrobiła pyszny obiad (może ugotowała Twoje ulubione danie?), a mężowi za to, że zrobił zakupy (może kupił też to, o czym Ty zapomniałaś?). Może zamiast listy uwag i zastrzeżeń, jakie często sobie recytujecie, stworzycie listę wdzięczności współmałżonkowi? Możecie zostawić taką listę na poduszce, pod kubkiem z kawą bądź włożyć do terminarza. Bądźcie twórczy. W małżeństwie kreatywność bardzo się przydaje i z pewnością jest to „miejsce”, gdzie warto ją rozwijać.

Małżeństwo, tak jak ogród, potrzebuje czasu, uwagi i pielęgnacji, słonecznego światła uśmiechu i afirmacji, deszczu trudności, chwili napięcia i niepokoju oraz poważnych dyskusji na ważne tematy, przekopania stwardniałego gruntu: rozgoryczenia, zawiści, niewybaczonych krzywd i zranień.

Warto by w tym ogrodzie znalazły się pory: pora na wytrwałość, pora na uprzejmość, pora na pochwały, pora na pojednanie, pora na modlitwę; dynie: jedynie tłumić krytykowanie, jedynie tłumić obojętność i niezapominajki: nie zapominajmy być wierni w słowach i uczynkach, nie zapominajmy być niesamolubni, nie zapominajmy być lojalni, nie zapominajmy kochać się nawzajem.

zdjęcie: Brad Fickeisen www.unsplash.com